:) 2008-02-03 16:46:03
Jejku za kazdym razem kiedy tu wchodze cos sie zmienia... Ile lat juz minelo od kiedy zalozylam tego bloga, jak bardzo sie zmienilam... Ehhh... Smiesznie:P
A co u mnie. No coz 3 rok anglistyki mi leci, wlasnie mam sesje-a tak nie chce mi sie uczyc,ze nawet nie pytajcie:P, caly czas jestem z tym samym facetem :)->najs :D
I wrzucam nowa notke, niech istnieje sobie ten blog, skoro wchodze tu raz na rok i sprawia mi to frajde:P:P
Buziaki
Sisi
skomentuj (1)
Buhahah 2007-03-03 19:45:01
No nie moge wchodze sobie na mojego starego bloga, po prawie roku a tu co? Jeszcze istnieje:) heheh to sobie archiwum poczytam pewnie troszke sie posmieje:p pozdrowionka, jesli ktokolwiek to jeszcze czyta:)
skomentuj (1)
Hmm... 2006-01-30 20:01:25
Coz ja mam tu napisac. U mnie nic specjalnego, ah no tak sesja sesyjka, ale Sison daje rade calkiem ok, pozaliczala praktycznie wszystko w "0" i teraz juz tylko (hehehe, ladne mi tylko) egzaminek z historii Anglii i normalnie... zaczyna sie 2 semestr:p no ale badz co badz mam wolne do 10.02 a 10.02 exam :0 bedzie sii :)
A z takich nie przyziemnych spraw to jestem nadal z moim kochanym Dziubkiem i jest cudownie...
I to by bylo na tyle pozdrowionka, dla tych ktorzy jeszcze to czytaja:P
skomentuj (3)
Ojoj ;) 2005-11-25 22:31:04
Coś dawno nic nie pisałam :P Wyrastam z ekshibicjonizmu ;) Mieszkam sobie teraz w Toruniu, studiuję anglistykę jest cudownie:)Nadal jestem z najcudowniejszym facetem na ziemi :):) Buźka dla mojego Dziubka:* No i ogólnie najsik:) Tylko tyle,że teraz mam skopane dni do samiuśkich świąt bo mam 2-3 koła w tygodniu+wejściówki itp. ale co tam DAMY RADĘ :)
skomentuj (1)
Pawełek... 2005-09-08 19:44:35
Aj tam od razu wróżki ;) Tylko ja taki niedowiarek :):):) Ale póki co (tfu,tfu zeby nie zapeszyc) jest CUDOWNIE!!! W sobotke jedziemy do Gdanska
wiem,ze sie cieszycie :):) Oby tak dalej :D:D:D
skomentuj (3)
New noteczka ;) 2005-09-04 13:22:57
No tak przyznaję się dawno nie pisałam jakoś tak nie było czasu ;)
U mnie cóż się zmieniło ... Jestem studentką, od jakis 2 miechow nie jestem z Kamilem, ale za to z kimś o wiele bardziej rewelacyjnym, a wszystko zaczęło się w Zakopcu :)
MIło miło :) I to chyba na tyle :)
skomentuj (5)
Lidzbark wita nas :):) 2005-06-17 16:38:04
Tak więc wczoraj byliśmy z Pepsi składem [czyt.Karoliną W. (Kają) Markiem B. (Marasem) i Łukaszem W. (Wróblem)] u niejakiego Radka Groblewskiego dalej zwanego Groblem :) Jednym słowem? Hmmm.. Nie da się no dobra sorry:P kilkoma, najkrócej jak się da (och ja to umiem od razu powiedzieć o co mi chodzi:P ale nie wnikjamy w szczegóły) LEPIEJ BYĆ NIE MOGŁO!!!! Radek wielkie dzięki za superaskie przedpołudnie, dzionek, popołudnie, wieczór ---> oj to sobie posiedzieliśmy ;) Pani Driver czyli JA ogłosiła zbiórkę przed szkołą o godz 11.00, szanowni panowie Maras and Wróbel (główni nawigatorzy:)) przybyli przed czasem, natomiast pani KAJA wpadła o godz 11.08 pod maszt zdyszana ze zdrętwiałą wargą ;) COŚ TY KOBIETO ROBIŁA ;) hehe pani dentystka ją maltretowała, ach wszyscy to uwielbiamy ;) I wyruszyli... z piosenką na ustach jaką?? Hicior nr 1 wyprawy-- Ważne Mezo. Cały dzień przy tej piosence hehe a co?! I o godz 11.25 mijamy jakiegoś rowerzystę pyk kierunek pyk kierunek i wrzask Kaji --> ej to Grobel! No tak miał po nas wyjechać do głównej drogi, a panowie nawigatorzy (buhahahahah) się zamotali no i nawet nie wpsomnieli,że to już niedaleko :P więc cudowny kierowca piiiiiiiiiiiii po heblach i w pierwszą dróżkę:) Później jechaliśmy jakiś 400m za walcem. Hmm... Skąd walce w lesie ;)Nevermind:) Ale pan był bardzo kulturalny i zjechał i nas przepuścił i normalnie Kaja nawet mu pomachała,a ja włączyłam awaryjki,ach być kierowcą być kierowcą:D:D I dotarliśmy do cudownej posiadłości Grobla:D Przywitano nas ciastem i sokiem i woda:) i owockami oczywiście:) ach te brzoskwinki kto czyta Cosmo ten wie:D rozłożyliśmy się na zewnątrz w rewelacyjnym ogrodzie i było sielsko anielsko... Achhh... No cóż stwierdziliśmy, że idziemy na spacerek, więc łup wpuścili mieszczuchów do lasu nie to co ja i Grobel :) Pogoda r e w e l a c y j n a :D Las, muszle z drewna, schody, las ciągle w tle:), ścieżka, mostek, rzeczka, pomost, jezioro sesja zdjęciowa:D:D extra:) Tylko 1 moje pragnienie nie zostało spełnione, spacerek pod fontanne w nadleśnictwie--> a przez kogo? No dobra nie będę mówiła głosno---> GROBLA!!!! Mało ważne:) Ok. godz 13 powrót, sprzatanie, roztrzepany Grobel zostawił na ławce w ogrodzie cyfrówkę ale co tam:P dobrze, że nikt jej nie zwinął! no i się wbiliśmy do Matysa:) Biedna Brygida (żółw) została maltretowana przez Kaję i się wystraszyła no i kupke zrobiła:P I siup na miasto do REWELACYJNEJ knajpy " U Jędrusia" się nazywa na pyszny obiadek mniam mniam :) No i Kaja jak to Kaja hehe zamówiła 3 porcje zamiast 4 :P więc zanim ona dostała czwartą to my już skończyliśmy:P ale co tam:P Spotkaliśmy tatę Grobla :):) No i spacerek na plażę, miasto, alejka, schody(co niektórzy rampa dla niepełnosprawnych), alejka, obserwowanie wioślarzy, alejka, plaża, buraki na plaży, most, sesja :D i plan--> popływalibyśmy sobie kajakiem albo rowerkami.. No rowerki są w Piasecznie to jedziemy :D Jakies 2 km dalej:) Powrót, lizaki, woda, fotki przy fontannie:D:D i przy okazji las:) Mezo w tle :) Oj się działo, schodzenie po BARDZO stromej,piaskowej górze,przeprawa przez rzekę wykorzystując przewrócone drzewo( ach jak to dobrze,że Sisi pomyślała i wzięła dżinsy i się przebrała z białej spódniczki w nie:P), spacerek, opowiadania Grobla, kurs rozpoznawania ptaków (Czyżyk? Niee Saga:P) i drzew (tj Buk? Przecież buk ma prążki?! A no tak ma:P) wojaże po EXTRA drogach lesnych teraz jedź prosto i skręć w prawo fuck Grobel a przejedziemy:P No.. Hmm.. a teraz to nie wiem gdzie jesteśmy :P hehe... spotkanie nad leśnym bagnem gniazda z łabędziem (przepraszam łabędzicą!!) na gnieździe:D, skok Grobla na moje cudowne stopy ;), spacerek w super extra czystym jeziorku:) normalnie nigdy czystszego nie widziałam autentycznie jak źródło!! I ciągle zmierzamy na rowerki pragnę zaznaczyć;)A jaka muza nam towrzyszy? Ciągle ta sama Mezo Ważne:) Spacerki leśne dalej się odbywały oczywiście przejażdżki super extra terenowym autem (buahhaah) Suzuki Swift'em :P też:) I po 2 godz dotarlismy na rowerki:)Pan z browarkiem na pomoście moczący nogi w skarpetkach i chmury-->jakies takie burzowe czy co:P O i się zaczęło :) kap, kap, błysk, grzmot... Dzięki sprawności super extra driverki:) oczywiście o sobie mówię ;) za 5 min byliśmy extra bezpieczni w domu u Grobla, pijąc herbatkę, wcinając kanpki i rozmawiając z rodzicami Grobla:) Czyli very very najs:) No i oczywiście lookanie w okna w dachu, jak fajnie się błyska i grzmi w lesie:D:D Ach no ja i Kaja ofkorsik:D Kochamy deszcz bo tylko on na nas leci:P Humorki dopisywały, było siupcio :) No ale cóż co dobre szybko się kończy, uspokoiło się i ok godziny 20.20 powrót do domu.. No Grobel zostawił mi klucze od domu w aucie(czy to jakiś znak ;)), ale co tam, nie no oddałam ofkorsik :)I czego słuchalismy non stop? Przez całe 41 km w życiu nie zgadniecie?? hehe o Jacy wy domyślni, no jestem z Was dumna, że mam tak inteligentnych czytelników:D:D I koniec wyprawy :( chlip chlip chlip chlip
Ale było extra:D:D:D:D
Wielkie pozdrowionka dla rodziców Radka, samego Grobla, Kaji ofkorsik, Marasa a jakżeby inaczej no i Wróbla :):)
P.S A teraz podziekowania dla:
mamy Radka za pyszne kanapki i herbatkę, fajną pogawędkę:)
taty Radka za miłe przyjęcie i fajne rozmówki :) no i hehe no no czego to ja się dowiedziałam :):) Grobel you know za co :) Ach ta Sisi, jak ja lubię komplementy :)
Madzi(siostry Radka) za pyszne ciasto:)
Grobla: ogólnie za wszystko, za fajną wycieczkę, a za zaproszenie przede wszystkim :)
Kaji za bekowe tekściory
Marasa i Wróbla za ekstra nawigacje ;) hehe
papa do zobaczyska wkrótce :*
skomentuj (2)